Fotokody w turystyce i nie tylko
Jakiś czas temu wspominałam już o fotokodach i przyznaję, że cały czas dziwiłam się, widzac dość nikłe ich wykorzystanie w naszym kraju. Telefon komórkowy prawie każdy ma, więc dlaczego nieco szerzej wprowadzić tego rozwiązania? Wykorzystać można to na wiele sposobów, czasem bardzo ciekawych, o których ostatnio nieco więcej się pisze. Niedawno natknęłam się na informację o wprowadzeniu fotokodów w turystyce jednego z miast.
Czytaj dalej »
Psistanek w Gliwicach
Dzisiaj w Gliwicach miała miejsce impreza dla miłośników zwierząt i nie tylko. Ponieważ sama bardzo lubię zarówno psy jak i koty, z dużym naciskiem na te drugie, wybrałam się na rowerową przejażdżkę, połączoną z wizytą w Parku Chopina. Nie żałuję, atmosfera była bardzo przyjemna, publiczność dopisała i pozostaje mieć nadzieję, że wiele zwierząt ze schroniska zyskało nowych właścicieli.
Czytaj dalej »
Jarmark Księcia Siemowita w Gliwicach
Dzisiaj o godzinie 11.00, na przedpolu Zamku Piastowskiego, rozpoczął się Średniowieczny Jarmark Księcia Siemowita. Atrakcji było bardzo dużo, walki rycerzy, pokazy pracy rzemieślników, degustacje, tańce, pokazy musztry, gry i zabawy. Publiczność dopisała, a chyba największa frajdę miały dzieci, mogące poznać tajniki średniowiecznego rzemiosła oraz uzyskać tytuły giermka i dwórki, za zdobytą wiedzę.
Czytaj dalej »
Ukryte Miasto
W dniach 9 – 11 września będziemy obchodzić IX Gliwickie Dni Dziedzictwa Kulturowego i sądząc po programie imprez, dochodzę do wniosku, że warto się wybrać. Będzie można obejrzeć między innymi – rycerskie potyczki, salwa artyleryjska z bombardy, przemarsz orszaku dworzan przez miasto, pokazy musztry paradnej i bojowej, warsztaty tańca średniowiecznego, specjały kuchni staropolskiej, kramy tradycyjnych rzemieślników i wiele, wiele więcej.
Czytaj dalej »
Google Plus, pierwsze wrażenia
Od niedawna mam konto w społeczności Google, choć jest ono jeszcze całkiem puste, brak kręgów, znajomych a nawet moich własnych wpisów. Przyznam, że z pewnym zainteresowaniem skorzystałam z zaproszenia, gdyż używając tak wielu innych usług oferowanych przez Google, wydawało się oczywistym i przede wszystkim wygodnym, mieć to wszystko razem zintegrowane. Pisząc wszystko, mam na myśli pocztę Gmail, albumy zdjęć Picassa, Google Analitycs, czytnik RSS, mapy i wiele innych.
Czytaj dalej »
Z kijami do Kozłowa
Dawno nic nie pisałam, ale nie znaczy to, że siadłam w fotelu i zupełnie przestałam się ruszać. Nic z tego, teraz zaczęłam wracać do marszów kijkowych, choć rower nadal jest w użyciu. Fakt, kiedy robi się za oknem gorąco, miewam małe przerwy, ale dzisiaj pogoda była wręcz idealna. Postanowiłam wybrać się do Brzezinki i Kozłowa, jednak nie przeszłam całej trasy na nogach, do Brzezinki podjechałam miejskim autobusem. Po co maszerować ulicami miasta, skoro można to zrobić na terenach znacznie przyjemniejszych. Druga rzecz to fakt, że maratończykiem nie jestem. :)
Czytaj dalej »
Nordic Walking czy rower?
Zapewne niektórzy już pomyśleli, że skoro przypomniałam sobie jazdę na rowerze to pewnie kije pójdą w odstawkę? Nic z tych rzeczy, wiedziałam, że wrócą do łask i to niebawem. Tak właśnie stało się dzisiaj i powiem, że wcale aż tak bardzo nie zarosły kurzem. Może dlatego, że w domu bywają przeciągi? ;)
Po małej przerwie najlepiej odczuwa się różnice pomiędzy marszem z kijami, a jazdą na rowerze. Nogi niosły bez problemu, za to ramiona? Hmm, nie było źle, ale czułam je. Faktem jest, że chyba nie wybrałam najlepszego dnia, w lesie po deszczach, przy nieco już wyższej temperaturze, zrobiła się sauna. Nie miało to wpływu na siłę ramion, ale na ogólne samopoczucie na pewno, a nie jest to bez znaczenia.
Czytaj dalej »
Gliwicka Biedronka
Po okresie wyjątkowo brzydkiej pogody, wreszcie słońce pokazało się na niebie i można było wybrać się na kolejną przejażdżkę. Planowałam zobaczyć następną, kwiatową rzeźbę w Gliwicach, wybrałam biedronkę, znajdującą się przy ulicy Hutniczej. A ponieważ w tej okolicy są stosunkowo blisko moje ulubione stawy, postanowiłam sprawdzić na mapie, jaką trasę najlepiej wybrać, aby się tam dostać.
Czytaj dalej »
Aplikacja mobilna Szwędraczek
Wspominałam już, że włóczę się nie tylko po okolicy, gdzie mieszkam, ale i po internecie. Swego czasu natrafiłam na aplikację Szwędraczek, którą można wykorzystywać do nawigacji satelitarnej. W zasadzie jest to zestaw dwóch aplikacji, jedna na telefon, natomiast druga na komputer, dzięki której samodzielnie przygotowuje się dowolne mapy. Nie ma zestawu gotowych map, konieczne jest zeskanowanie mapy papierowej, bądź zapisanie internetowej jako plik graficzny i następnie skalibrowanie jej, co według opisu wydaje się procesem stosunkowo prostym? Nie wiem, nie testowałam, ale faktem jest, że przeniesienie dokładnej mapy turystycznej, z wszelkimi ścieżkami, z wersji papierowej na mobilną, może być interesujące.
Czytaj dalej »
Gliwicka fontanna i dworek
Zastanawiałam się dzisiaj w która stronę pojechać na rowerze. Wyszło na to, że pokręciłam się po różnych miejscach, nie obierając żadnego konkretnego celu. Chociaż? Jeden cel był, chciałam zobaczyć nową fontannę w Gliwicach, która według informacji podanej w infogliwice.pl, już działa. Nawet podane zostały godziny, w których można podziwiać ten oryginalny pokaz wodnych strumieni, dodatkowo wieczorem podświetlany różnymi kolorami.
Czytaj dalej »

