Z filiżanką herbaty

Relaks przy muzyce

Co można napisać w niedzielne popołudnie na blogu? Nic :) Lepiej posłuchać fajnego, muzycznego kawałka. Rety jak oni się cudownie bawią muzyką.


Kolejny etap

Tak sobie wczoraj siedziałam przy kompie z kubełkiem dobrej herbaty i wspominałam swoje dotychczasowe działania w necie. Między innymi wspominałam forum, które prowadziłam. Zastanawiałam się czy dobrze że je w ogóle zaczynałam? Czy warto było poświęcać tyle czasu? Chyba jednak tak, chociażby dla malej grupki osób z którymi do teraz utrzymuje kontakt, przecież gdyby nie [...]


Nie taki diabeł straszny

Dzisiaj pan kurier przyniósł mi nowy telefon i zaraz po rozpakowaniu paczki pomyślałam, że będę musiała poczekać z uruchomieniem na córkę bo pewnie sama się w tym nie połapię. Ciekawość jednak zwyciężyła :) W jedną rękę instrukcja, w drugą telefon, na nos okulary i… zobaczymy co da się z tym zrobić. Doszłam do wniosku, że [...]


Blogowanie

Oj dawno nic tu nie pisałam ale może trochę uda mi się poprawić. Zastanawiałam się czy dalej prowadzić tego bloga i prawdę mówiąc wpadłam na pomysł nowego. Już od pewnego czasu prowadzę razem z przyjaciółką bloga o akcesoriach kuchennych. Można znaleźć nas pod adresem http://kuchenne.blogspot.com/ Postanowiłam korzystać z usług Blogspota właściwe nie dlatego, ze Blox [...]


Blogowe zmiany

Dopiero co dodałam nową kategorie do bloga a już dzisiaj z tego się wycofuje Doszłam do wniosku, że to będzie zaśmiecający nadmiar. Przecież mogę zabawny tekst czy filmik dodać w notkach gospodyni. A że pośmiać się czasem trzeba to prawda i na pewno od czasu do czasu coś tu trafi. Pozostałych nowości nie ruszam. Mam [...]


Klimakterium

Wróciłam wczoraj z Warszawy z lekko obolałą przeponą a to za sprawą wyjścia do teatru. Razem z przyjaciółką do której pojechałam wybrałyśmy się do teatru Rampa na spektakl Elżbiety Jodłowskiej “Klimakterium”. Niewielka sala wypełniona była po brzegi i nie ma się czemu dziwić bo bilety już od początku grania przedstawienia rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. [...]


La Merced

Dzisiaj z samego rana delektuję się Yerbą z najnowszej dostawy. Yerba La Meced de Campo określona jest jako rarytas dla konesera. Zawartość gałązek w suszu jest bliska zeru a same liski są dość mocno rozdrobnione. A teraz odczucia zapachowo smakowe. Napar mocny i aromatyczny z lekko jakby dymnym posmakiem, drugi a nawet trzecie zalanie ma [...]


Matero

Dzisiaj dostałam paczkę z Yerba Mate ale nie tylko :) Zamówiłam sobie naczynko z drewna cytrynowego okute w całości metalem i teraz mam dylemat jak je przygotować do użytkowania. Poczytałam na stronie sklepu, na forum dyskusyjnym i dalej nie jestem pewna co zrobić. Jedni polecają smarowanie masłem lub olejem inni zalanie gorąca wodą i pozostawienie [...]


Zakupy

Właśnie dotarło do mnie, że kończy mi się zapas Yerby. Teraz kiedy dni są takie szaro-bure pije ją codziennie i pewnie dlatego jakoś tak szybko “wyszła”. Wiele czytałam na temat naczynek do Yerby i zdecydowałam się, że muszę sobie kupić coś innego niż zwykły kubek. Podobno z tych bardziej naturalnych naczyń smakuje jednak znacznie lepiej. [...]


Smakowitości

Kupiłam sobie wczoraj suszarkę do warzyw i owoców… oops, może powinnam napisać, że mąż mi kupił? No to żydowskim targiem :) mąż pojechał kupić suszarkę za moją kasę A czy to zresztą takie ważne? Już wczoraj dla przetestowania wleciała do środka pierwsza partia aronii i nadal się suszy. Pomyślałam sobie, że teraz będę mogła wykorzystać [...]


Strona 4 z 8« Pierwsza...23456...Ostatnia »