W stronę Łabęd

Kiedy częściej chodziłam z kijkami, często wybierałam ścieżki rowerowe, starając się jednak unikać tych położonych bliżej ruchliwych ulic. Teraz, kiedy nabyłam “dwa koła”, zaczynam częściej zaglądać na inne odcinki gliwickich ścieżek rowerowych. Wiem, można jeździć po ulicach, jednak jakoś nie bardzo mi to odpowiada, szczególnie w godzinach szczytu. Ewentualnie w dni świąteczne, najlepiej wcześnie rano, wówczas bardzo fajnie mknie się po stosunkowo pustych ulicach.

Jedna ze ścieżek rowerowych prowadzi w stronę Łabęd i dalej do Pławniowic. Ewentualnie, można w pewnym momencie wybrać inną, w stronę Brzezinki. Postanowiłam przejechać się w tym kierunku, moim celem były stosunkowo bliskie Niepaszyce (dzielnica Łabęd), gdzie na zdjęciu satelitarnym, zauważyłam niewielki staw. A ja, jak to zodiakalna Ryba, lubię wodę.

Jadąc od centrum, ścieżka biegnie dość długo ulicą Portową, wzdłuż  Kłodnicy, co przy niesprzyjających warunkach pogodowych, bywa trochę… śmierdzące. Na szczęście nie zawsze tak jest, czasem da się przejechać bez maski przeciwgazowej. ;) Czasem nawet pojawiają się ładne widoczki.

Kłodnica
Na początku droga wygląda bardzo ładnie.

Gliwice
Później zmienia się w ziemną ścieżkę, czasem z małymi przeszkodami.

Gliwice

Gliwice
Dalej prowadzi asfaltem, a gdzie nie gdzie widać roboty drogowe, poprawiające nawierzchnię.

Gliwice

Gliwice
Później dość fajny odcinek, wydzielony z chodnika.

sciezka rowerowa
Na wysokości śluzy, skręciłam na ziemną drogę prowadząca do Niepaszyc.

sciezka rowerowa

W tym momencie zakończę prezentację tej krótkiej wycieczki, niestety dość burzowa pogoda nie pozwoliła mi zrobić dłuższego rekonesansu po samych  Niepaszycach. Udało mi się uciec przed deszczem, pierwsze krople złapały mnie, kiedy dojeżdżałam do domu. O tej małej dzielnicy Łabęd i tym co można tam zobaczyć, napiszę w najbliższym czasie, a póki co zapraszam do obejrzenia okolicy okiem satelity.

Wyświetl większą mapę

Podobne wpisy:

Pierwszy etap "Decathlon z biegiem zimy 2011"
Prawie wiosna
Ćwiczenia z muzyką

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.

Komentarze

Nie miałam jeszcze okazji jechać ścieżką rowerową wzdłuż Portowej – pewnie ją omijałam dlatego, że w pewnym momencie się kończy :D. Za to ścieżkę przez “trójkąt bermudzki” i Kopernik rozkopano nie tylko na odcinku na którym powstaje estakada, ale ostatnio również między osiedlem a rondem :/.

Zostaw komentarz

(potrzebny)

(potrzebny)