Łabędzie i bruk
Nie wiem, może jestem przewrażliwiona, ale widok palet z czymś brukopodobnym działa na mnie źle. Podczas dzisiejszego spaceru Nordic Walking, kiedy to chciałam sprawdzić, czy moja najbliższa trasa nadaje się już do użytku po pewnych pracach tam prowadzonych, zobaczyłam kupkę, przypominającą z daleka, jakiś kostki?
Pierwsze skojarzenie… chcą wybrukować drogę dojazdową do działek?!

Po dokładniejszym obejrzeniu miejsca ewentualnej “zbrodni”, doszłam do wniosku, że to prawdopodobnie będzie jedynie utwardzenie parkingu przy działkach. Uff.. :)
Dlaczego napisałam “zbrodni’? Należę do osób, które zwyczajnie nie lubią bruku i to wcale nie z powodu chodzenia z kijami. Oczywiście dużo też zależy od tego, jaki to jest bruk i jak położony. Przyznaję, że widywałam już ładny i równiutki, ale jeśli wygląda to tak, jak na naszym Rynku, to wręcz odstrasza, chyba nie tylko mnie? Żeby nie być gołosłowną, wstawiam zdjęcie pożyczone ze strony gliwice.gazeta.pl.

Chyba nie jest nawet konieczny komentarz z mojej strony?
Pomijając fakt złego ułożenia kostek, ogólnie coś takiego nie jest lubiane przez osoby starsze, matki pchające wózki z dziećmi, czy też kobiety w butach na obcasach. Podobno na wiosnę mają być prowadzone poprawki, choć kostka kostką zostanie, to nawet więcej, cała starówka ma zostać wybrukowana. Takiej, jak na zdjęciu, nawierzchni nie można nazwać brukiem, ani nawet “kocimi łbami”, one bywają równiejsze.
Wracam jednak do nordicowania, znacznie przyjemniejszego od spacerku po Rynku. :) Co prawda w dalszym ciągu brakuje zieleni, ale już niedługo i to się zmieni. Niech no tylko słoneczko ciut więcej przygrzeje. Zajrzałam dzisiaj nad staw, ten bardziej miejski, zobaczyłam ponownie łabędzie. Co prawda tylko parka, ale zawsze coś. Dzieci mają znowu atrakcję, szkoda tylko, że rodzice uczą swoje pociechy dokarmiania chlebem, a nawet pączkami! Nie zdają sobie sprawy jak bardzo to ptactwo krzywdzą. Zainteresowanym poszerzeniem swojej wiedzy w tym temacie polecam artykuł “Jak pomagać zwierzętom, aby im nie zaszkodzić?”.
Czas zaprezentować tegoroczne łabędzie, prawie w centrum Gliwic.
Podobne wpisy:
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.




gdy idę w Poznaniu w pobliżu Stawu Olszak często nucę sobie jak śpiewały Czerwone Gitary : “przez zielony staw łabędzie dwa, grzecznie sobie płyną …” Ale jak pisałem na moim blogu pływa tam zimą prawdziwe stado łabędzi :) Mają blisko do ZOO gzie mogą znaleźć schronienie w przypadku ekstremalnych mrozów.