Kapslowane ścieżki
Aktualna pogoda zachęca do spacerów i jak zawsze spotykałam po drodze dzieciaczki z opiekunami, osoby dorosłe chcące się nieco dotlenić, tak dzisiaj zauważyłam dość osobliwe zjawisko. Większość napotkanych osób to mężczyźni, zachowujący się jakby, chodząc zygzakiem, testowali czy ich GPS, zapewne schowany w kieszeni, będzie dokładnie zapisywał ścieżkę. Oczywiście z wszelkimi odchyleniami od linii prostej. ;)
Powiecie, że byli po pifkach czy jabolkach? Była wypłata, czy aura zachęcała do pobytu na łonie natury? Pewno jedno i drugie, ale jak oni dbają o swoje zdrowie! Raz, że dezynfekują swoje organy od wewnątrz, dwa, ile spacerują! Do tego dochodzi jeszcze całkowite wyluzowanie, a przecież stres czasem bywa bardziej szkodliwy niż nie jedna dolegliwość. Może trzeba zmienić swoje podejście do zdrowego trybu życia? :) Żartuję, a przynajmniej ja nie mam zamiaru nic zmieniać.
Ostatnio czasem narzekam na brukowanie czego się da w Gliwicach, nawet parku, czyli Gliwickiej Szwajcarii. Przechodząc dzisiaj ziemną alejką koło ulubionych ławeczek piwoszy, wymyśliłam, jak tanio i prosto ułożyć nawierzchnię. Po co wydawać grube miliony na kostkę brukową, która i tak nie jest dobrze widziana przez mieszkańców, szczególnie na terenach rekreacyjnych. Warto zapytać rowerzystów co sądzą o pomyśle na Szwajcarię?
Zamiast tego wystarczy przygotować ubitą ziemię na ścieżkach, a następnie w okolicy parku, przez kilka dni, dzielić darmowym piwem! No i co? A bardzo proszę, oto co mnie natchnęło do takiego pomysłu.
Wiadomo, piwko trochę kosztuje, dlatego też kapslowa mozaika nie jest zbyt gęsta, ale jakby tak darmowe? Oczywiście koniecznie w butelkach!
Podobne wpisy:
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.



Komentarze
Brak komentarzy.
Zostaw komentarz