Pozimowa szarość
Po kilku dniach dość wysokiej temperatury, nawet w lesie prawie wszystko stopniało, odsłaniając wszelkie szarości. Jedynie na alejkach pozostała warstwa, mokrego i śliskiego lodu. Dobrze, że pobocza umożliwiały marsz bez poślizgów, choć na dobra sprawę stosunkowo głęboka warstwa błota i liści, też nieco utrudniała chodzenie. Mimo wszystko wybierałam błoto, zawsze bardziej miękko. :) Tak wyglądały główne alejki lasu:


Las o tej porze roku wygląda bardzo szaro, nawet pojawiające się, od czasu do czasu, słońce nie poprawia ogólnego wrażenia.
Trzeba było się naszukać małych fragmentów lasu, nieco bardziej kolorowych. Nawet zielone mchy i inne rośliny podłoża, pokrywają w dużym stopniu zeszłoroczne liście. Coś jednak znalazłam.

Jesienne liście zatopione w wodzie z odbiciami nieba.
Podobne wpisy:
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.





Piękne to odbicie nieba w wodzie.