Dermolin na pomoc suchej skórze
W czasie zimy wiele osób ma problemy ze zbyt suchą skórą rąk. Maszerując z kijami w chłodne czy nawet mroźne dni, nie zawsze odczuwamy potrzebę nakładania rękawiczek, gdyż pracujące cały czas dłonie, są rozgrzane. Jednak skóra rąk bywa wrażliwa, zwłaszcza na niższe temperatury. Pamiętajmy o tym i nawet kiedy nie odczuwamy zimna ubierajmy choćby cienkie rękawiczki. Jeśli pomimo tego pojawią się problemy ze skórą warto zastosować intensywniejsze kuracje, na przykład parafinowe, a na co dzień stosować dobry i skuteczny krem.
Godnym poleceniem kremem na wysuszoną skórę dłoni jest Dermolin, produkowany przez firmę PPH ANNA. Dermolin regeneruje oraz chroni suchą, zniszczoną, a nawet zrogowaciałą skórę. Wyróżnia się wysoką skutecznością i szybkością działania. Świetnie sprawdza się zimą, gdy nasza skóra staje się sucha, szorstka i popękana. Receptura kremu oparta została na naturalnych wyciągach olejkowych: z kwiatu lawendy, z kwiatu nagietka oraz z łuski kakaowca.
Jak działają poszczególne składniki?
Lawenda – skutecznie łagodzi stany zapalne skóry. Wyciąg z kwiatu lawendy przywraca naturalną równowagę skórze.
Nagietek – przyspiesza gojenie uszkodzeń skóry. Działa kojąco i przeciwzapalnie. Często wykorzystywany w leczeniu podrażnień i oparzeń słonecznych.
Wyciąg z kakaowca – wygładza i zmiękcza naskórek, posiada właściwości ochronne. Pozostawia skórę odpowiednio nawilżoną, zmiękczoną i natłuszczoną.
Krem Dermolin doskonale nawilża, regeneruje i chroni suchą, szorstką a nawet pękającą skórę. Skutecznie przywraca elastyczność zmęczonej skórze. Przyspiesza regenerację naskórka. Doskonały dla spierzchniętej skóry. Jest delikatny, bardzo łatwo się rozprowadza i dobrze wchłania. Produkowany jest z naturalnych składników, nie zawiera sztucznych barwników, aromatów i zagęszczaczy. Dodatkowym atutem kremu jest jego hipoalergiczność.

Krem Dermolin sprzedawany jest w opakowaniach o pojemności 75 ml, kosztuje ok. 7,50 zł. Dostępny jest w aptekach.
Podobne wpisy:
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.


Witaj Deni,
Przepraszam dopiero teraz zauważyłam Twoje pytanie u mnie na blogu… Wszystko w porządku. Nie miałam czasu na prowadzenie bloga, ale zaglądam na blogi NW od czasu do czasu i podziwiam zimową aktywność :) Dziękuję Ci za serdeczny wpis.