Na grzyby!
Wczoraj pochodziłam sobie z kijami i muszę przyznać, robi się już jesiennie. Zupełnie mi to nie przeszkadza, właściwe poza wiosną to druga moja ulubiona pora roku. Pierwotnie chciałam wybrać się gdzieś dalej, ale zawiodła brama, nie chciała mnie wypuścić z domu, co spowodowało, że jedyne pasujące mi połączenie autobusowe przepadło. Mówi się trudno, jeszcze będzie nie raz okazja wybrać się w zaplanowane miejsce.
Pochodziłam po lesie, a nawet potrenowałam wchodzenie pod górkę. Na zdjęciu nie wygląda na stromą, ale w rzeczywistości… troszkę się zmachałam. :)

Las po którym chodziłam nie jest zbyt duży, pomimo tego spotkać można było grzybiarzy z wypełnionymi koszykami. Ja również postanowiłam “upolować” kilka grzybków… obiektywem aparatu. Przynajmniej nie musiałam szukać tych jadalnych.
Podobne wpisy:
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.










Komentarze
Brak komentarzy.
Zostaw komentarz