Monitoring w krzakach
Po upalnych dniach przyszło lekkie ochłodzenie i od razu lepiej się maszeruje. Ponieważ byłam dzisiaj na trasie dość często już tu opisywanej, jako relacja będzie jedynie kilka zdjęć. Zawsze zastanawiam się, idąc na znane mi drogi, czy brać aparat? Ileż razy można fotografować te same miejsca? A jednak można, zawsze coś nowego się dostrzeże, poza tym sama przyroda bardzo się zmienia. Dzisiaj zauważyłam jednak mało przyrodniczą zmianę.
Przy drodze pomiędzy działkami, na terenie dość odsuniętym od centrum, pojawiły się tablice:

Tak się zastanawiam nad tym monitoringiem? :) W krzakach raczej kamer nie zainstalowano, a bardzo w to wątpię aby ochroniarze siedzieli w nich z kamerą w dłoniach? :))) Ja rozumiem, że często wiesza się tego typu informacje dla odstraszenia “szkodników” mimo, że kamer nie ma, ale tam?? Ciekawa jestem czy znajdzie się choć jedna osoba, która uwierzy w ów monitoring?
Koniec naśmiewania się z urzędniczych pomysłów, czas na ładniejsze widoki.
Podobne wpisy:
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.
Komentarze
Dzięki :) chyba jednak nie bardzo odstrasza skoro dwa metry dalej leżały worki ze śmieciami. No cóż, nasza rzeczywistość.
Deniu cudne te kaczki takie pozerki ustawiły się do zdjęcia.
Przestali policjanci zza krzaków wyskakiwać,to teraz staże miejskie monitorują krzaki.Nic to nie pomoże bo ludzie mają ekstra awersje do porządku.Nie uczymy dzieci i dorośli nie umieją szkoda forsy na pojemniki?
Zdjęcia bardzo ładne.






Bardzo fajny spacer. Z tym monitoringiem to trochę przesadzono, no ale jeśli to odstrasza domniemanych szkodników…:)
pozdrawiam