Kierunek Sośnicowice
Dzisiaj wybrałam się do Sośnicowic, co prawda nie przebyłam całej drogi pieszo, obawiałam się, że mogę nie dać rady. Piesza część wycieczki zaczynająca się w Ostropie, prowadziła przy drodze, jednak po wydzielonej ścieżce. Jako że to niedziela, ruch był raczej ograniczony. Tereny wokół z bardzo rzadką zabudową, po bokach pola i niewielki las. Zaletą drogi były drzewa, dające chłodny cień, bardzo pożądany przy błękitnym niebie.
Nie znałam tej drogi od strony pieszej wędrówki i nawet bardzo dokładna mapa Zumi nie pozwoliła mi zobaczyć jaką zastanę tam nawierzchnię. Początkowo była to ubita ziemia, później wydzielona ścieżka pieszo-rowerowa pokryta asfaltem. No cóż, chcąc połączyć Nordic Walking ze zwiedzaniem, trzeba liczyć się z tym, że nie zawsze natrafimy na miękkie podłoże. W sumie i tak lepiej, że był to asfalt niż współczesna kostka brukowa, po której wyjątkowo nie lubię chodzić z kijami.

Dochodząc do Sośnicowic widać z daleka kościelną wieżę. Kościół św. Jakuba Starszego to późnogotycki zabytek z 1447 roku, przebudowany w stylu barokowym w latach 1786-1795. Wnętrze barokowe – ołtarz, ambona i rzeźby.
Obok kościoła, przy bocznym wejściu, znajduje się krzyż pokutny.

“Niepozorny, wydawałoby się nieciekawy krzyż z piaskowca skrywa jakąś tajemnicza historię. Jest to pamiątka średniowiecznego prawodawstwa. Krzyże pokutne zaczęły pojawiać się na Śląsku pod koniec XIII w., a obowiązek ich stawiania zanika pod koniec wieku XVI. Jednak i później były stawiane przez rodzinę zamordowanego, a niekiedy i mordercy, dla upamiętnienia tragicznego zdarzenia.
Zgodnie z średniowiecznym prawem, jeżeli rodzina zabitego była skłonna zawrzeć ugodę, morderca zobowiązany był do odszkodowania. W ramach pokuty na miejscu zbrodni wystawiał własnoręcznie wykuty krzyż. Poza tym między innymi opłacał koszty pogrzebu, wypłacał rodzinie ofiary „kwotę pokutną”, łożył na utrzymanie i wychowanie dzieci zabitego, zamawiał mszę św. w intencji swojej ofiary.
Na sośnicowicki krzyż warto zwrócić uwagę, bo tego typu zabytków na naszym terenie nie zachowało się zbyt wiele. Jakie zdarzenie upamiętnia? Nie wiadomo.”
Źródło: http://www.spichlerz.info.pl
Idąc dalej przechodzimy przez rynek, za którym znajduje się piękny, choć mocno zniszczony pałac. Został zbudowany w 1755 r. przez Karola Józefa von Hoditza. Budowla powstała podobno na miejscu średniowiecznego zamku, o którym jednak nie ma żadnych wzmianek. Od 1965 roku znajduje się w nim Dom Pomocy Społecznej, co mocno uniemożliwia zwiedzanie wnętrza.
Poniżej mapa trasy, którą polecam wszystkim lubiącym nie tylko chodzić, ale i przy okazji zwiedzać. Trasa pokazana na mapce ma 6,4 km długości.
Podobne wpisy:
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.





Komentarze
Brak komentarzy.
Zostaw komentarz