Powódź w Gliwicach
O tym, że na Śląsku, i nie tylko, jest straszna sytuacja, związana z wylewaniem wód pisać nie muszę, wszyscy znamy sytuację z mediów. Dzisiaj poszłam zobaczyć Kłodnicę w centrum miasta, na terenach bardziej odległych nawet nie planowałam, nie da się już tam wejść. Dlatego pozwolę sobie pokazać miejsca, gdzie bardzo często chodzę z kijkami, wykorzystując zdjęcia innych internautów. Tak wygląda aktualnie Park Chrobrego i jego okolice:
Więcej zdjęć w albumie Politechnika Śląska.
W samym centrum miasta sytuacja też nie wygląda dobrze, najbardziej zagrożony jest chyba most na ulicy Wrocławskiej, gdzie woda uderza już w most, a przesmyk pod nim pozostał niewielki.

Nieco wcześniej woda z rzeki wylewa się na ulice, na zdjęciach widać część podtopioną i zabezpieczenia z worków.




Przyznam, że same zdjęcia nie robią tak wielkiego wrażenia jak widok na żywo. Stojąc na moście, pod którym przepływa z ogromną prędkością masa spiętrzonej wody, ma się wrażenie, że zaraz zostaniemy porwani przez rwący nurt. Straszne to wszystko, a deszcz… pada dalej.
Podobne wpisy:
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.




U nas (Racibórz) poodwoływano zajęcia w paru szkołach i niektóre egzaminy maturalne, woda bardzo wysoka, w nocy była zapowiadana ewakuacja, ale ludzie raczej nie korzystali, za to przygotowali się lepiej niż poprzednio, powywozili samochody i pozabezpieczali mieszkania, a duże sklepy i zakłady ewakuowały, co mogły na piętra.
Też dziwnie się czuję, widząc odwiedzane z kijkami miejsca wzdłuż Odry, burej i bardzo rwącej, dopóki pada, nikt nie jest bezpieczny.