Kolejny etap rehabilitacji

Tak, od dzisiaj zaczęłam dodatkową rehabilitację, o której wspominałam wczoraj. Po zabiegach i ćwiczeniach w przychodni, kije w dłoń i droga powrotna na piechotę. Myślałam, że będzie to dłuższy spacer ale na liczniku wystukało mi zaledwie 3,6 km. Stanowczo za mało. Następnym razem muszę wybrać drogę okrężną. :)

Jest już jakiś mały sukces, ręka podnosi się odrobinę więcej ponad poziom morza :) znaczy barku. Mam nadzieję, że czas spędzony na rehabilitacji nie będzie czasem straconym.

A może by tak dołożyć jeszcze ćwiczenia przy komputerze? ;)

cwiczenia_laptop

Podobne wpisy:

Pamiętnik z podróży, czyli Buddyway
Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech...
Pierwszy etap "Decathlon z biegiem zimy 2011"

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, rozważ jego skomentowanie lub skorzystanie z RSS-a i w konsekwencji otrzymywania informacji o nowych wpisach do Twojego czytnika.

Komentarze

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz

(potrzebny)

(potrzebny)